Tak minął tydzień # 6, # 7

Jak już pewnie zauważyliście w zeszłym tygodniu nie było podsumowania tygodnia. Nie ma co kryć, nie zdążyłem napisać. W sumie można było jakiś płytki tekst wkleić ale nie na tym to polega. Nie chcę wrzucać na bloga czegoś, co nie ma żadnej wartości tylko dlatego że w poniedziałkowy wieczór zobowiązałem się napisać podsumowanie. Tak więc dzisiaj zamieszczone zostaną dwa podsumowania w jednym wpisie. Nie będę rozbijał na poszczególne tygodnie, ponieważ oba były bardzo podobne do siebie. Duża ilość papierów mnie zalała, szczerze mówiąc, dawno nie miałem tylu rzeczy do napisania i tylu tematów do zaklepania. Mnóstwo czasu zajęło przygotowanie apelu społecznego dla naszej małej gwiazdki, która od stycznia tego roku jest podopieczną Fundacji Splotu Ramiennego.

Dzisiaj mogę powiedzieć, apel gotowy, zatwierdzony i puszczony do druku. Jeszcze w tym tygodniu ulotki będą gotowe do odebrania z drukarni. Nie zdawałem sobie sprawy ile czasu to wszystko może zająć i ile maili trzeba wysłać aby efekty papierkowej pracy były pozytywne. Nawet nie zauważyłem jak minęły te dwa tygodnie, po prostu przeleciały.

Dzisiaj rano wstając do etatowej pracy pomyślałem sobie, że chyba daruje sobie te podsumowania tygodnia i może będę robił to raz na miesiąc. Dobrze, że tylko tak pomyślałem i nie doszedłem do wniosku, że tak będę robić. Zatem nic się nie zmienia, wpisy tygodniowe będą publikowane w poniedziałkowe wieczory. Osobiście cieszę się z tego, iż zaczyna mi się układać to wszystko w jedną całość, ze pomimo przeciwności losu daję radę i ogarniam to wszystko. Warto wspomnieć, że w tym wyjątkowo zabieganym i zapchanym okresie znalazłem również czas na wykonanie pięknej zimowej sesji ślubnej w naszych górach. Materiał fotograficzny do sesji został wykonany w Ustroniu oraz na górze Ochodzita w Koniakowie. Śniegu trochę było a więc sceneria do zdjęć przepiękna.

Za oknem robi się coraz cieplej, słońce zaczyna świecić coraz mocniej, szare i krótkie dni zmieniają się nie do poznania. Wiosna nadchodzi i to mnie bardzo cieszy. Tym optymistycznym akcentem kończę to posumowanie.

P.S. A skoro dzisiaj 20 luty i właśnie dzisiaj ukazał się oficjalny teledysk do utworu „Wolność” cieszyńskiego zespołu Rastafajrant (w którym jednym z wioślarzy jest mój kuzyn) warto wspomnieć o nich i posłuchać na dobranoc dobrej muzy.

Tym czasem, do zobaczenia za tydzień. Pozdrawiam Mario.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s