Tak minął tydzień # 3

Nieprawdopodobne, jak ten czas leci… kolejny tydzień 2017 roku minął bezpowrotnie, co oznacza, iż przyszedł czas na kolejne podsumowanie tygodnia. W sumie tydzień podobny do poprzedniego, spokojny i senny. W dziedzinie fotografii ślubnej, którą zajmuję się zawodowo aktualnie spokój, doskonale wiem, że jest to spokój przed burzą, to znaczy przed sezonem ślubnym. Jednak to dobry czas na przegląd sprzętu, wyczyszczenie komputera z niepotrzebnego już materiału zdjęciowego, czas na poprawienie rankingów internetowych, zamianę strategi reklamowych itd. Jednak najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jest to czas, w którym można się spotkać ze starymi znajomymi. Tak też się stało, dałem się w końcu wyciągnąć na narty. Nie ukrywam, iż do najbliższego stoku mam około 25km a patrząc przez domowe okno, widzę stoki narciarskie. Kiedyś, w sumie nie tak dawno, kilka lat temu na nartach byłem 4-5 razy w tygodniu. Teraz… czas do tego powrócić. A więc, w środowe popołudnie odwiedziłem mój ulubiony stok narciarski Poniwiec. Jeszcze kilka lat temu był reliktem dawnej epoki, po przebudowie i rozbudowie kompleksu całkiem inna bajka. Wrażenia z jazdy, pomimo totalnego nieprzygotowania do sezonu rewelacyjne.

Kolejne podsumowanie będzie bardziej obszerne, bowiem i sam tydzień będzie o wiele ciekawszy i bardziej odjazdowy. Pozdrawiam Mario.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s