Podsumowanie 2016

Skoro wskoczyliśmy już w nowy rok, czas na podsumowanie ubiegłego. Co się udało a co nie, co zostało zrealizowane a co poległo w gruzach… I najważniejsze, co dalej, jaki kierunek ?

Pozwolicie, że zacznę więc od tego co dobre, co się udało zrealizować i zmienić.

1. Statystyka poszła w górę, rok 2016 przebił ubiegłe lata (2015, 2014, 2013) i to dość znacząco, co mnie bardzo cieszy. To sygnał, że warto robić to co robię i jest w tym sens. Generalnie mówiąc, jakoś specjalnie nie patrzę w statystyki bloga, nie powiem, że ich nie śledzę, jednak nie jestem maniakalnie zapatrzony. Niniejszym tak duży wzrost bardzo cieszy a zarazem bardzo motywuje do dalszej pracy i rozwoju.
2. Blog na właściwych torach, czyli po kilku latach blogowania w różnych tematach, tworzeniu różnych kategorii ukształtowała się forma, która najbardziej trafiła do moich czytelników.
3. Militarystyka stała się kategorią dominującą, może nie sama militarystyka w sobie a ilustrowane fotografiami opisy odwiedzanych przeze mnie miejsc związanych z historią II wojny światowej. Patrząc realnie, jest to jeden z głównych tematów napędzających mój blog.

Co poległo w gruzach, czyli co się nie udało.

1. Ilość wpisów na blogu nadal jest moim największym problemem, z którym borykam się od samego początku blogowania. Ograniczenia czasowe związane z pracą zawodową i odkładanie na później skutkują tym, iż publikacje są sporadyczne.
2. Kategorie, z którymi miałem już dawno zrobić porządek nadal zalegają i zaśmiecają blog.
3. Wygląd blogu już dawno przestał spełniać swoją funkcjonalność, zaczął być mało atrakcyjny i nieczytelny dla urządzeń mobilnych.

Plany na przyszłość…

1. Poprawić ilość wpisów na blogu, w założeniu mam zamiar publikować jeden wpis tygodniowo, jednak zdaję sobie sprawę, iż mogę wysypać się w tym punkcie. Jednak podejmę to wyzwanie.
2. Zmiana szaty graficznej i funkcjonalność bloga. Pisząc ten punkt, zmiany już są widoczne (3 stycznia rozpocząłem przebudowę, która jest kontynuowana).
3. Zreorganizować kategorie wpisów, to akurat wiąże się z punktem drugim zamieszczonym w rozdziale „co poległo w gruzach”. Pomysł jak to ma wyglądać docelowo już istnieje, czas na wdrożenie go w życie.
4. Planowanie, w zasadzie nigdy nic nie planowałem, co i jak ma wyglądać na moim blogu, wszystko powstawało w danej chwili, ewentualnie później coś zmieniałem. Planuje po raz pierwszy, z czego się cieszę, ponieważ jest to również rezultat zaplanowanej pracy nad sobą, jako freelancera.
5. W dalszych planach… powstanie kategoria z recenzjami płyt i książek, które przewiną się przez moje ręce oraz kategoria z odkryciami i „polecankami”. Zastanawiam się jeszcze nad recenzjami miejsc, które odwiedzam (miejsca niezwiązane z militariami), czyli czy warto, czy nie… moim zdaniem. Zobaczymy jak będzie, czas pokaże 😉

A więc cele zostały wyznaczone, czas zakasać rękawy i wziąć się do roboty, która zapewne łatwą nie będzie.

Szanowny czytelniku, jeśli dotarłeś aż do tego miejsca to bardzo dziękuję i jest mi miło, że jednak ktoś czyta, ktoś chce i ktoś zagląda w czeluści mojego bloga.

Pozdrawiam Mario

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s