Gród nasz śniegiem zasypany
Za oknem biało, słonecznie… jest pomysł, wpaść na zamek i zrobić kilka ujęć. Wychodzę na pole, zimno, na termometrze jakieś -12 stopni, zamki w aucie zamarzły… „piździ jak pierun”. Myślałem, że mi paluchy odpadną, a tu trzeba jeszcze obiektywem kręcić… ale czegóż to nie robi się dla zdobycia kilku zdjęć naszego zamku w śnieżnej scenerii.
Więcej informacji na temat „kończyckiego zamku” można znaleźć w tym miejscu, zapraszam również do zwiedzenia Izby Regionalnej.



