14/04/2012, czyli ślub Asi i Benka ciąg dalszy…
Więcej zarejestrowanego materiału zdjęciowego można zobaczyć na firmowym blogu pod adresem http://gandzel.com/blog/ do którego serdecznie zapraszam.




14/04/2012

Ania i Rafał… ciąg dalszy.
Ryba w ryżu… ciąg dalszy. Tak jak wcześniej zapowiadałem, zamieszam kilka zdjęć ze ślubu Ani i Rafała, który odbył się w Żorach. Ślubu, na którym wiele się działo, ślubu oprawionego w samochody Honda, ślubu, na którym fotografowałem z wielką przyjemnością.
Więcej zdjęć można zobaczyć na mojej stronie firmowej www.gandzel.com w zakładce blog, lub bezpośrednio kliknąć na odnośnik… http://gandzel.com/blog/




Ania i Rafał
Ryba w ryżu… czyli ślub Ani i Rafała. Poniżej zamieszczam jedno zdjęcie, jako zapowiedź reportażu… Część oficjalna za nami, teraz pozostał tylko plener do zrobienia, zapowiada się ciekawie, jaki będzie? Tego nie wiem, co prawda kilka szalonych pomysłów już się zrodziło. Prezentacja większego fragmentu wkrótce.

Czas pokazać się światu…
Dość długo trwały prace związane z nową szatą graficzną strony firmowej. Kilkanaście projektów, pomysłów (wielkie dzięki dla Łukasza), kilka tygodni testów na serwerze lokalnym, ponad miesiąc testów on-line… by w końcu w tym miesiącu strona mogła ujrzeć światło dzienne. Witryna została zaprojektowana dla potrzeb mojej firmy zajmującej się fotografią ślubną i okolicznościową. Strona znalazła swoje miejsce pod firmowa domeną gandzel.com. Nic dodać nic ująć… oceńcie sami. Zapraszam do odwiedzania…

Barbara i Tomasz
Początek października… a dlaczego by nie październik. Pogoda fantastyczna jak na tę porę roku, bezchmurnie, bezwietrznie, słonko przygrzewa a wokół unosi się zapach złotej polskiej jesieni. W rolach głównych Basia i Tomek. Oj się działo.
Marcelina i Michał
Sobota zawalona robotą. Ślub Marceli i Michała, nie tylko jako fotograf, lecz również jako gość, a to już podwójne obowiązki. Generalnie nie lubię łączyć pracy z przyjemnością… lecz czasem nie ma innego wyjścia. Jak na razie masa materiału do selekcji, obrobienia itd. a czas goni, jak zwykle…






